|
Pieprzę Cię czule, chodzę własnymi drogami....
Wpisy z tagiem: implanty piwne
wtorek, 09 marca 2010
Martynka spojrzała w lustro. "No za duże te twoje Mirabelki to nie są" usłyszała krytyczny ton. "No i co ja mam teraz zrobić? Przecież ich nie dopompuję!" I nagle oświecenie, jak u pomysłowego Dobromira: - Implanty! -Łe, ale to sztuczne i zupełnie nie w twoim stylu- odezwały się Mirabelki. -Implanty piwne! -Tia, to już bardziej w twoim stylu. Mirabelki uniosły się zaciekawione. A ona już myśli, że jakby zrobić dwa zbiorniczki, podłączone do przewodów mlekowych to plusy podwójne: -wymarzony rozmiar, który można dopasować do każdego ciucha -mile zaskoczeni faceci Ewenement na światowym rynku! Milowy krok w przyszłość! Paten te sprawy i rzesze kobiet chcących sprawić podwójną przyjemność swoim mężczyznom... I już Tam jest, już ma te implanty! "Ameryka i cały świat czekał na Ciebie"-mówi prezydent Obama, Kaczor pada do mych stóp... "Mesjaszu kobiecych implantów!" Moje Mirabelki nabrzmiałe od piwska podskakują w takt uścisków dłoni. Tłum skanduje moje imię. Ach ta duma! "Nobel jest mój"myślę sobie. Nagle zawory puszczają. Leję spienionym piwskiem na prawo i lewo. Rzuca się na mnie tłum alkoholików z pierwszego rzędu. Za nimi Święta Inkwizycja! "Na stos!Na stos!" Patrzę... Nie mam Mirabelek!! Budzę się zlana potem. Biegnę do lustra. "Moje Mirabelki..Jak dobrze, że jesteście. Nigdy nie będę Was zmieniać" A one? One uśmiechnęły się do mnie promiennie;)) |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Ulubione
Tagi
|