|
Pieprzę Cię czule, chodzę własnymi drogami....
Wpisy z tagiem: swoje rzeczy
niedziela, 07 marca 2010
Wczoraj wieczór z eN. Juz nie będę opisywać jakie trudności musiał pokonać, żeby do mnie dotrzeć, ale nadal jestem w szoku, że wobec zaistniałych sytuacji pojawił się. Nawet ja bym odpuścila na jego miejscu. Ale nie. Mój rycerz stawil się:) Urządzilismy sobie przedwiośniany dniokobiecy melanż po mieście. I... Nie będę wdawać się w szczegóły, jak było;)). W tej notce chodzi głównie o jedno z moich przemyśleń. Kiedy wróciłam do domu, dotarło do mojego pijackiego łba, że właśnie oddalam mu kolejne "swoje" miejsca. Jestem przerażona, bo dochodzę do wniosku, że kiedy to wszystko się skończy, nic mi nie zostanie, bo teraz prawie wszystko już jest "nasze". Oddałam mu Myslovitz, Fryszerkę, Papugę, miejsce klasowych "Integracji", laysy strongi, stację BP i wiele innych rzeczy, które on już miał niby wcześniej z racji swojego wieku itd, ale wcześniej odkrywaliśmy to wszystko sami, a teraz? Teraz to wszystko będzie zawsze kojarzyło się z nami. (I pomyśleć, że obmyśliłam to zdejmując buty!) Po chwili zadzwonił eN(zawsze wyczuje kiedy mam jakieś wątpliwości). Podzieliłam się z nim moimi spostrzeżeniami(jak zwykle zresztą).I... Usłyszałam, że On też się boi, bo zauważył to samo. eN ma mój syndrom! Tylko czy to normalne(pytam, bo my raczej nie jesteśmy zbyt normalni i reformowalni)? Czy Wy też obawiacie się takich rzeczy? |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Ulubione
Tagi
|