|
Pieprzę Cię czule, chodzę własnymi drogami....
Wpisy z tagiem: postudniówkowo
sobota, 13 lutego 2010
I bardzo dobrze, że minęła! Umęczyłam się jak zarobiony bury osioł. Dochodzę do wniosku, że naprawdę nie lubię miłych chlopców(a taki był mój partner). I to zły pomysł, żebym się z takimi zadawała, bo szlag mnie trafiał, wściekła do łez byłam. Mialam ochotę rzucić się na niego z nożem, albo wsadzić mu w gardło tego pieprzonego sojowego kotleta(zapomnialam dodać , że grzeczni chlopcy mięsa nie jedzą). Zamiast tego palilam faje(co się zdarza tylko w sytuacjach kryzysowych na imprezie) i ciagnęlam drina za drinem(i niewiele mnie bralo jak na złość) z różnymi ludźmi, przy różnych stolach(właśnie-moja kiecka jest bardzo pojemna-wnioslam pod nią 0.7 xD, bo oczywiście, żeby tradycji stalo się zadość, to trzeba się nieludzko namięczyć, żeby się napić na 100dniówce), olalam mojego partnera(znalazlo się kilka dziewczynek, które jednak uwielbiają miłych chlopców) i poszlam w tango z moimi, a potem z jakimiś obcymi ludźmi. Chciałam być grzeczna i ulozona, choć raz w życiu i spłatalam sobie niezlego figla tym partnerem. Zamiast tego: Jestem potworem-wiem. Zachowalam się skandalicznie(a biedny chlopak tak się staral, żeby wejść mi w dupe bez mydła i nie tylko mi). Jednakże moj problem polega na tym, że nie lubię udawać, jak cos mi sie nie podoba, że jest cacy. Aha poloneza zatańczyliśmy(podobno "pffięknie nam fyszedł" i co z tego, że raz się jebneliśmy). Co jeszcze? Widok zakręconych nauczycieli i postrachu szkoly prowadzącego wężyk- bezcenny. Wrócilam do domu o wpół do 6, kulturalnie umylam pięty i poszlam spać na całe 4godz. Boli mnie glowa(a mówiłam-nie pal) i stopy(bieganie w szpilkach to zly pomysł). Teraz czeka mnie noc filmowa z Nadwornym. Ciekawe, czy wytrzymam tyle w ciemnej sali kinowej.
I love rock n'roll!
|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Ulubione
Tagi
|